Na początku troszkę faktów, a te niestety są dość przykre i mało optymistyczne. Według statystyk większość dzieci w Polsce ma wady postawy i kręgosłupa. Choć geneza tych problemów bywa bardzo różna, nie wszystkich z nich trzeba doszukiwać się w problemach wrodzonych. Na wielką część tych problemów jako rodzice, mamy realny i wielki wpływ.
Przesiadywanie przed komputerem czy telewizorem, rozpoczęcie nauki w szkole, dodatkowe – siedzące zajęcia pozalekcyjne. To wszystko nie tworzy odpowiedniego środowiska do prawidłowego rozwoju kształtującej się dopiero sylwetki młodego człowieka. 9-10 godzin w pozycji siedzącej (często o wiele więcej!), znikoma ilość sportu – to wszystko bardzo obciąża kręgosłup i co najważniejsze, osłabia podtrzymujące sylwetkę mięśnie brzucha i pleców.
A jeśli do tego wszystkiego dodamy jeszcze ciężki plecak w szkole czy poza nią? Przepis na problemy z kręgosłupem i wadę postawy – mamy wręcz murowany!
Oczywiście nie, choć „dobry” plecak ma wpływ na to, w jaki sposób jego ciężar jest przenoszony na nasze ciało. Producenci plecaków zresztą prześcigają się w tworzeniu coraz to nowych konstrukcji systemów nośnych, które mają jeszcze dokładniej odpowiadać potrzebom węższej grupy osób. Specjalizacja objęła również plecaki skierowane stricte dla dzieci. Wśród największych firm projektujących plecaki – znajdziemy więc te przeznaczone dla najmniejszych, plecaki typowo szkolne czy choćby „obszerną” kategorię plecaków młodzieżowych.
Wśród plecaków dla dzieci znajdziemy praktycznie też wszystkie rozwiązania stosowane w konstrukcjach tego typu tworzonych „dla dorosłych”. Nowoczesne materiały – lekkie, choć odpowiednio wytrzymałe. Zastosowanie pasów ramiennych i biodrowych doskonale przenoszących ciężar z pleców najmłodszych, stabilizujące całość pasy piersiowe czy choćby pożądana regulowana wysokość ramion – pozwalająca plecakowi „rosnąć” razem z dzieckiem. Te wszystkie rozwiązania są dziś praktycznie na każde nasze „kliknięcie”.
Osobiście nie pojmuje tego trendu jako coś złego. Oczywiście jest w tym szczypta „marketingowego szaleństwa” skierowanego do troskliwych rodziców i ich dzieci. Ostatecznie jednak – czy jest w tym coś szkodliwego, jeśli plecak mojego dziecka będzie przemyślaną konstrukcją, zaaprobowaną często przez specjalistów – lekarzy ortopedów, stowarzyszenia chiropraktyków czy oficjalnych instytucji, zajmujących się tematyką zdrowia i prawidłowego rozwoju.
Czy jednak ten cały marketing nie oddalił nas od wciąż kluczowego pytania? Ile powinien ważyć plecak / tornister dziecka czy nastolatka? Postaramy się więc wspólnie, odpowiedź na to zasadnicze skądinąd pytanie.
Kolejnym faktem jest niestety to, że ludzkie ramiona, nie zostały przez naturę przystosowane do wieszania na nich ciężkich ładunków. Noszenie na przykład zbyt ciężkiego plecaka, wymusza niejako nieprawidłową pozycję ciała, powodując pochylenie sylwetki do przodu – co w efekcie może powodować na przykład długotrwałe bóle okolic karku.
Podobnie ramiona – kiedy wisi na nich zbyt ciężki „ładunek”, wytwarzają się bardzo niekorzystne napięcia w mięśniach i stawach. Na zbyt ciężkim plecaku czy torbie, cierpi tak naprawdę całe ciało dziecka – łącznie z kolanami czy biodrami, które obciążone ponad miarę, próbują zachować odpowiedni balans ciała.
Czy to wszystko oznacza, że dzieci nie powinny w ogóle nosić klasycznych plecaków? Zdecydowanie nie! Wręcz przeciwnie. Prawidłowo dobrany plecak o odpowiedniej konstrukcji, optymalnie zapakowany i co najważniejsze – mieszczący się w rekomendowanych granicach wagi, może być wręcz odpowiednim narzędziem do rozwoju najważniejszych grup mięśniowych.
W skrócie i pewnym uproszczeniu, wszystko sprowadza się bowiem do wagi dziecka i odpowiedniej względem tego, relacji ciężaru plecaka. Oczywiście jednocześnie, nie możemy zapominać o innych ważnych elementach konstrukcji samego plecaka. Regulowane i odpowiednio wyprofilowane szelki nośne, powinny być odpowiednio elastyczne i należycie szerokie.
W przypadku plecaków o bardziej sportowym przeznaczeniu, ważnymi elementami ich konstrukcji może być pas biodrowy – przenoszący ciężar i odciążający ramiona, czy choćby możliwość płynnej regulacji wysokości położenia pasów ramiennych – co jest ważne, przy szybko zmieniającym się wzroście młodego człowieka.
Według zaleceń Instytutu Matki i Dziecka uczeń w wieku szkolnym nie powinien dźwigać ciężarów większych niż 10 kg bądź maksymalnie 15 procent wagi swojego ciała. Niemiecki standard w tym temacie, oparty na normie DIN 58124 – rekomenduje maksymalną wagę plecaka szkolnego na poziomie 10-12,5% wagi dziecka. Ten poziom powinien uchronić dzieci przed niekorzystnym wpływem plecaka na wady postawy, a nawet zadziałać jak „naturalna siłownia” – budując i rozwijając „muskulaturę” naszego dziecka. Jednocześnie badania na Uniwersytecie w Saarland pokazały, że przy masie plecaka wynoszącej do 17% wagi ciała dziecka, nie stwierdza się negatywnych symptomów dla jego zdrowia.
Oczywiście musimy pamiętać, że wyniki te choć często uzyskiwane w drodze badań naukowych, powinny traktowane być bardziej poglądowo, jako część pewnego bardziej złożonego problemu. Fundamentalne znaczenie ma bowiem wciąż sposób w jaki plecak jest zapakowany i wyregulowany (środek ciężkości maksymalnie zbliżony do pleców, odpowiednio wyregulowane pasy ramienne czy zapięty pas biodrowy jeśli występuje. Dokładnie tak – jak prezentuje to filmik instruktażowy dotyczący plecaków turystycznych).
Powinniśmy również szczególnie uczulać dzieci, aby nie nosiły plecaków zawieszonych tylko na jednym ramieniu – jak zresztą sami w ich wieku lubiliśmy robić. Ostatni element – choć pewnie najważniejszy, to oczywiście ruch na świeżym powietrzu! To właśnie sport jest tym elementem, który może mieć największy wpływ na prawidłowy rozwój naszych pociech!
Doskonale wiemy, że decyzję podejmowane dziś i jutro, mogą mieć kolosalny wpływ na naszą przyszłość. Żyjąc więc zgodnie z maksymą, że lepiej zapobiegać niż leczyć – kontrolujmy regularnie ciężar plecaków i tornistrów dzieci. Uświadamiajmy je o konieczności odpowiedniego dopasowania plecaka, uczmy ich optymalnego sposobu pakowania oraz nie bagatelizujmy problemu zbyt ciężkich plecaków szkolnych.
Redaktor: Michał SowaDługoletnia bliskość gór zaowocowała szczególną pasją do turystyki górskiej, szczególnie tej w zimowym wydaniu. Jak wiele osób z naszego zespołu, jest pasjonatem wielu sportów. Rower to jego środek transportu przez okrągły rok, niezależnie od pogody. Z pochodzenia Ślązak, tak więc czasami trudno Nam zrozumieć, co do Nas mówi. |